chaos_nieporzadek

Wszędzie porozrzucane rzeczy, sterta naczyń do pozmywania, sterta ubrań do prasowania – na samą myśl chce mi się uciec do przyjemniejszych zadań, typu czytanie książki, wyjście gdzieś…

Szczególnie łatwo dojść do takiego nieładu na urlopie, gdzie nie mam wystarczającej ilości szafek, nie jestem przyzwyczajona do miejsca, spędzam bardzo małą ilość czasu w pokoju/hotelu.

Prawdę mówiąc podobną sytuację mam również w domu, ponieważ praca, place zabaw, wycieczki, zajęcia różne po pracy…

A jednak lubię harmonię wokół mnie, gdy jest czysto, ładnie. Wówczas łatwiej mi się skupić na trudnych zadaniach, podejmować ważne decyzje. Jest po prostu milej.

No ale jak te dwie rzeczy pogodzić?

Z jednej strony nie mam czasu na sprzątanie, a z drugiej lubię ład i porządek.

Próbowałam różnych rzeczy.

Ale w obecnej chwili najskuteczniejsza jest ZASADA:

OD RAZU ODKŁADAJ RZECZY NA MIEJSCE (gdy już ich w danej chwili nie potrzebujesz).

Brzmi prosto, ale nie jest to aż takie oczywiste i proste. Popatrzmy na przykłady.

PRZYKŁAD 1: Przychodzę po pracy, przebieram się. Kładę gdzieś swoje rzeczy… BŁĄD.

Mam od razu wieszać rzeczy na swoje miejsce do szafki bądź wkładać do prania. Nie ma odkładania tymczasowo rzeczy w jakieś przypadkowe miejsce.

PRZYKŁAD 2: Gotuję jakiś pyszny posiłek. Oczywiście potrzebuję różnych narzędzi, różnych produktów. Żeby mi było łatwiej i żebym o niczym nie zapomniała na początku sobie wszystko przygotowuję. Jednakże w czasie gdy już dodam produkt do posiłku (np. sól, pieprz) od razu go chowam na swoje miejsce (np. do szafki). Gdy zużyję jakieś naczynie myję je od razu bądź chowam do zmywarki (gdy taką posiadam).

 

W takim podejściu są różne haczyki :)

1. Może mi się wydawać, że w danej chwili wiele rzeczy używam, potrzebuję.

Podam to na przykładzie córki. Przychodzimy do domu no i oczywiście do zabawy. Jedna zabawka, o tam jej się spodoba następna i następna. No i mamy obraz z poprzedniego mojego wpisu (Pierwszy krok).

Tak samo czasami jest ze mną, gdy nie odkładam danego ubrania bo przecież jutro ubiorę np. tę samą marynarkę. Ale niestety wówczas robi się nieład no i jutro mogę nie pamiętać gdzie odłożyłam tymczasowo to ubranie.

 2. Tylko na chwilę odłożę daną rzecz, a później na miejsce.

Ponieważ teraz nie mam czasu od razu odłożyć na miejsce.

Prawda jest taka, że to jest tylko wymówka, ponieważ odłożenie na miejsce zajmuje tyle samo czasu bądź niewiele więcej…

A efekty są nieporównywalne, nie mam porozrzucanych wszędzie rzeczy.

3. ZASADA 1: WSZYSTKO MA SWOJE MIEJSCE

Aby odkładać rzeczy na ich miejsce, muszą one mieć przyporządkowane do nich miejsce. Na przykład kurtkę zimową w czasie zimy wieszam na wieszaku w przedpokoju, marynarkę do szafy – górne wieszaki itp.

Zasada pierwsza ułatwia nam późniejsze odnajdywanie rzeczy i ponadto pomaga nam w odkładaniu na miejsce, ponieważ gdy spieszy mi się i chcę szybko odłożyć daną rzecz nie zastanawiam się gdzie.

 

Powiem szczerze, że nie zawsze mi się udaje dotrzymać zasady, aby od razu odkładać wszystko na miejsce.

Ale jestem tylko człowiekiem i mam chwile słabości. Natomiast dbam o to, aby mieć ich jak najmniej, ponieważ naprawdę, gdy dopuszczę do tego, że mam wszędzie porozrzucane rzeczy, sterty różne do posprzątania, wówczas muszę dużo czasu poświęcić na przywrócenie porządku.

A na bieżąco nie wygląda to tak przerażająco…

 


ABOUT THE AUTHOR

Marta Markiewicz

Komentarze